Jak powstawał teatr Bogusławskiego w Kaliszu, czyli historia w trzech aktach

Poznawanie historii teatru to podróż. To, co kryją przepastne archiwa teatralne – zdjęcia, ryciny, afisze, recenzje, zapiski – przenosi w czasie i pokazuje teatr sprzed wieków.

historia_teatr_kalisz_pl01

Historia kaliskiego teatru zaczyna się od podróży.

1.
Koniec lipca 1800 roku. Do Kalisza, małego, sennego miasteczka w zaborze pruskim, przyjechała trupa teatralna ze stolicy. W letnie miesiące warszawska publiczność raczej nie odwiedzała teatru. Dlatego dyrektor Wojciech Bogusławski, żeby utrzymać Teatr Narodowy, spędzał lato w podróży i grał ze swoim zespołem w mniejszych miastach.
Bogusławski nie miał wielkich oczekiwań wobec Kalisza. Liczył na to, że może pojawi się parunastu zapaleńców. A jednak… Wieczorem 2 sierpnia w „nędznej budzie” przy ulicy Babina tłumnie zgromadzona publiczność oglądała m.in. słynnych „Krakowiaków i Górali” z Bogusławskim w roli Bardosa. Po miesiącu występów w Kaliszu dyrektor mógł się cieszyć całkiem niezłym zyskiem.
W 1801 roku Bogusławski przystąpił do budowy teatru w Kaliszu. Tę budowę chciał powstrzymać Döbbelin, aktor i szef niemieckiej trupy teatralnej konkurującej z warszawskim zespołem. Nie udało mu się to, ale co roku wchodził Bogusławskiemu w drogę. Wreszcie dyrektor zdecydował się zapłaci Döbbelinowi, żeby ten zrezygnował z występów i wyjechał z Kalisza. Mieszkańcy miasta niezwłocznie zorganizowali składkę (5000 złotych polskich), chcąc wyrównać stratę dyrektorowi.
Pierwszy teatr Bogusławskiego w Kaliszu budowano 11 dni – w miejscu wspomnianej (słowami samego Bogusławskiego) „nędznej budy bez żadnej wygody i ozdób”. Wnętrza i dekoracje w nowym budynku stworzył stale współpracujący z Bogusławskim malarz i dekorator Antoni Smuglewicz. Po 16 latach pierwszy kaliski teatr był już w opłakanym stanie i w roku 1817 został zburzony.
Ostatnia podróż Wojciecha Bogusławskiego do Kalisza odbyła się w 1823 roku. Chociaż afisze głosiły już wtedy, że jest to zespół „pod dyrekcją Ludwika Osińskiego”, kaliszanie witali swojego ukochanego aktora i reżysera z ogromną radością. Tak się zresztą działo zawsze w ciągu tych przeszło 20 lat.
Bogusławski był postacią niezwykle znaczącą dla miejscowej społeczności. A i Kalisz stał się dla niego ważnym miejscem. Tutaj debiutowała w roku 1802 jego córka, Rozalia. Bogusławski uważał, że kaliska publiczność nie była tak surowa i wymagająca, jak w Warszawie. Niewątpliwie była to publiczność, która szczerze interesowała się sztuką. Aktywnie i z wielkim entuzjazmem wspierała działania artystyczne (o czym może świadczyć chociażby składka na Döbbelina).

2.
Dążenia do tego, by w Kaliszu stanął nowy teatr, napotykały nieustanne przeszkody. Wynikały one z nieprzychylności – albo władz, albo żywiołów. Powodzie albo pożary niszczyły kolejne powstałe budynki. A na ich wyremontowanie trudno było uzyskać wsparcie finansowe.
W 1816 roku mieszkańcy podjęli pierwsze starania, by postawić teatr. Ale ten pomysł nie podobał się władzom miasta (wtedy już w Królestwie Polskim), które teatr uważały za niebezpieczny – artyści mogli tam przemycać hasła wolnościowe. Kaliszanie potrzebowali oficjalnej zgody, by zorganizować składkę na budowę teatru. Nie otrzymali jej i plany spaliły na panewce.
Tymczasem trupa Osińskiego i inne zespoły teatralne, które przyjeżdżały do Kalisza, grały w Hotelu Polskim Ludwika Woelffla. Według władz to zupełnie wystarczało, by zaspokoić potrzeby kulturalne kaliszan. Artyści i publiczność mieli zapewne inne zdanie. Scena w Hotelu Polskim była zbyt mała, by wystawiać większe i efektowniejsze sztuki, a przy tym Woelffl za udostępnienie sali kazał sobie słono płacić.
historia_teatr_kalisz_pl02
W 1829 roku Jakub Lubiejewski (woźny trybunału) stworzył nad brzegiem Prosny, tuż przy parku, scenę letnią. Zimą zaś zespoły nadal grały u Woelffla. W 1834 roku władze zdecydowały o odkupieniu teatru od Lubiejewskiego. Przeprowadzono generalny remont a drewniany budynek zamienił się w nowoczesną, doskonale wyposażoną salę teatralną. Taki luksusowy teatr przyciągał liczne zespoły z całej Europy. Problem polegał na tym, że budowano go szybko i niestarannie. Władze chciały jedynie efektownego miejsca, w którym można by zaprezentować program artystyczny uczestnikom zjazdu monarchów. W Kaliszu bowiem, ku wyraźnemu niezadowoleniu mieszkańców, doszło do spotkania cara Mikołaja I i pruskiego króla Fryderyka Wilhelma III (11 września 1835 roku). Niedługo po zjeździe budynek zaczął stopniowo popadać w ruinę, a nie było zgody na jego odbudowę. Teatr, zniszczony przez dwie powodzie, spłonął 19 kwietnia 1858 roku. Na szczęście – bo znajdował się już w bardzo złym stanie, ale za to dobrze go ubezpieczono w Towarzystwie Ogniowym.
Lata 50. i 60. XIX w. w Kaliszu to czas stagnacji. Po zlikwidowaniu w roku 1845 siedziby guberni miasto podupadło i dopiero po jej przywróceniu (1867) znów odżyło. Pojawiły się nowe inwestycje i przybyło ludności – która od 1865 roku na spektakle teatralne mogła przychodzić do teatru Golińskiego przy alei Józefiny (dzisiejszej alei Wolności). Neuman Goliński z dawnej ujeżdżalni (i jeszcze dawniejszego cyrku) zbudował scenę letnią, a nieco później – także zimową. Po 20 latach powódź zniszczyła budynek teatru zimowego, a po kolejnych dwóch zamknięto scenę letnią. Spragnieni teatralnych wrażeń mieszkańcy mogli znaleźć ich namiastkę w jednym z bardzo modnych wówczas teatrów ogródkowych. W Ogródku Warszawskim Pana Wypiszczyka (również przy alei Józefiny) wystawiano farsy, śpiewogry, lekkie komedie. To jednak kaliszanom nie wystarczało.
Miasto miało to szczęście, że ówczesny kaliski gubernator okazał się człowiekiem rzutkim, zaradnym, a przy tym polonofilem. Michał Piotrowicz Daragan stanął na czele komitetu budowy teatru. Od 1892 roku podejmował wiele działań i wykorzystywał wszelkie swoje wpływy, by wreszcie po ośmiu latach intensywnych starań w Kaliszu stanął jeden z najpiękniejszych budynków teatralnych w Królestwie Polskim. „Wystawiony sumptem miasta” (jak pisała warszawska prasa), zaprojektowany w neorenesansowym stylu przez Józefa Chrzanowskiego, wyposażony w nowoczesne urządzenia techniczne i oświetlenie, z dużą sceną i widownią, porządny budynek teatralny pojawił się w Kaliszu równo 100 lat po tym, jak Bogusławski zbudował tu pierwszy teatr z pruskiego muru.
historia_teatr_kalisz_pl03
W spektaklu inauguracyjnym (24 lipca 1900 roku) wzięli udział artyści z Teatru Rozmaitości i zespół baletowy; przedstawiono francuskie jednoaktówki, a także prolog „Sztuka i ludzkość” Stefana z Opatówka. Powstanie tego teatru było – ku niezadowoleniu rosyjskich decydentów – bez wątpienia sukcesem Daragana i miasta. Sukcesem, który Daragan przypłacił utratą stanowiska, a miasto – utratą gazety („Kaliszanina” zamknięto za słowa „mamy nareszcie przybytek polskiej kultury”).

3.
Przez wiele lat mieszkańcom Kalisza musiały wystarczać występy wędrownych trup. Ale miasto, które tak uwielbiało sztukę Melpomeny, zasługiwało na więcej – na teatr ze stałym zespołem i w imponującym budynku. W 1900 roku Julian Myszkowski otrzymał 6-letni kontrakt na dzierżawę budynku. Świetny aktor i reżyser występował tu razem ze swoim imponującym 120-osobowym zespołem. Wtedy też gmach u wylotu alei Józefiny stał się oficjalnie Teatrem Miejskim. Myszkowski jednak nie wywiązał się z umowy i w 1904 roku porzucił dyrektorowanie. Szansa na stworzenie stałej sceny przepadła. 10 lat później wybuchła wojna, a nadgryziony zębem czasu i zaniedbany teatr 16 sierpnia 1914 roku spaliły pruskie wojska.
W okresie międzywojennym spektakle pokazywano w Stowarzyszeniu Rzemieślników Chrześcijan przy ulicy Piekarskiej, siedzibie Towarzystwa Muzycznego przy Parkowej czy w teatrze ogródkowym. Do miasta przyjeżdżały sławy, takie jak Stefan Jaracz, Kazimierz Junosza-Stępowski czy Juliusz Osterwa. Niezależnie od tego, czy spektakle oczarowały publiczność czy nie, zespoły teatralne były w Kaliszu zawsze oczekiwane z niecierpliwością i gorąco przyjmowane.
Przeznaczeniem Teatru Miejskiego było stanąć w miejscu, gdzie 100 lat wcześniej mieściła się scena letnia Lubiejewskiego. Kiedy po I wojnie światowej rozpoczęto odbudowę miasta, nie zapomniano o teatrze i już 17 marca 1920 roku odbyło się uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego pod budowę nowego teatru według projektu Czesława Przybylskiego, wybitnego polskiego architekta. Po nim pieczę nad planami przejął ceniony projektant Juliusz Żórawski.
historia_teatr_kalisz_pl04
Projekt teatru uwzględniał – tym razem – zagrożenie powodziowe. Dlatego pomieszczenie pod sceną (dzisiejszą szatnię) zbudowano ponad najwyżej odnotowanym poziomem Prosny. Klasycystyczny budynek z trzema kondygnacjami tylko nieznacznie różnił się od obecnego. Wnętrza teatru – przestronne foyer nawiązujące do bardzo modnego wówczas stylu okrętowego i utrzymana w modernistycznej konwencji sala teatralna z widownią w kształcie podkowy – to dzieło Żurawskiego. Całkiem szeroką scenę wyposażył krakowski malarz, scenograf i reżyser Karol Frycz (ze względu na ograniczony budżet scenę zaopatrzono jedynie w to, co najistotniejsze). Był on w tamtym czasie jedną z niewielu osób w Polsce, które znały się na profesjonalnym wyposażeniu teatru.
Problemy finansowe były również powodem przedłużania się prac nad odbudową teatru. By tym problemom zaradzić, zarząd miasta zdecydował się na wzięcie pożyczki od Ministerstwa Opieki Społecznej i Funduszu Pracy. Z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Sceny założono również specjalne konto w Banku Ziemi Kaliskiej. Mieszkańcy wpłacali na nie pieniądze i w ten sposób pomogli zakończyć budowę, a 14 listopada 1936 roku budynek teatralny oddano do użytku.
Pierwszym dyrektorem odbudowanego w 1936 roku Teatru Miejskiego był Iwo Gall, scenograf i reżyser związany z Redutą Osterwy i Limanowskiego. Jako przedstawienie inauguracyjne (15 listopada 1936 roku) przygotował on inscenizację komedii „Pan Damazy” Józefa Blizińskiego z doskonałym Stanisławem Brylińskim w roli tytułowej. Plany repertuarowe Galla były bardzo ambitne. Chciał wystawić m.in. „Nie-Boską komedię” Krasińskiego, „Hamleta” Shakespeare’a czy „Rewizora” Gogola. Niestety wystawienie tych dramatów wiązało się ze zbyt dużymi jak na prowincjonalny teatr kosztami i plany Galla nie znalazły uznania w magistracie.
W październiku 1936 roku zdecydowano, że patronem Teatru Miejskiego zostanie Wojciech Bogusławski. Czy patronem kaliskiej sceny mógł zostać ktoś inny niż Bogusławski, który całe życie podporządkował sztuce, był – jak pisał Zygmunt Hübner – „pierwszym w Polsce człowiekiem teatru, jeśli rozumiemy przez to coś więcej niż pełniony zawód” i zbudował w Kaliszu (niezwykle ważnym dla siebie mieście) pierwszy teatr?