Fantazy

„Fantazy” w Kaliszu to fantazja o latach 90.
Hasło: przemiana.
Powtórz hasło: transformacja.

Czas akcji: 1841 rok.
W tym czasie w Berlinie doktoryzuje się Karol Marks.
Kapitalizm, poddany już krytyce w Europie, na ziemiach polskich jest ledwie rozpoznawany.
Widzimy w „Fantazym” świadectwo polskiej zaściankowości i zapóźnienia. Postaci z dramatu Słowackiego to ludzie postawieni w czechowowskiej sytuacji, zatrzymani w czasie, żyjący w wielkiej poczekalni Europy.
Kim oni są? Nami?
Nie, nie są nami, ale są nam podobni. Nie są nami, bo są naszymi przodkami.

Patrząc przez pryzmat sztuki Słowackiego można dostrzec podobieństwo między światem schyłkowego romantyzmu lat 40. XIX wieku i wschodzącego postromantyzmu lat 90.
W Polsce zawsze jesteśmy po jakimś wstrząsie, zawsze budujemy na niepewnym gruncie. W świecie „Fantazego”, tak jak w polskich latach 90., wszystko jest budowane od nowa, bez istotnego fundamentu.
Jest jak po pogrzebie ojca Hamleta, gdzie stare przekształciło się w konwenans, nowe trzeba dopiero tworzyć. Wszyscy ubrani są w żałobną czerń i w takiej atmosferze zaczyna się konstruowanie świata.

Świat dramatu Słowackiego buduje się w architekturze dworu i ogrodu, rozwija się na osi Wschód – Zachód, Sybir – Italia. To dramat ludzi, nie wydarzeń, na pewno nie komedia salonowa. Salon jest tutaj modelem świata, który swoim planem, rzutem widzianym z góry, wyprzedza dramaturgię Czechowa i Różewicza. Przecież nawet się nie da stwierdzić jakie, czarne czy niebieskie, oczy ma Dyjanna?

„Polskie przekleństwo” jest jak koszula Dejaniry, którą z uporem zdzieramy. Jak styl życia i nieudana architektura, którą obrastamy.
Bohaterowie „Fantazego” postrzegają śmieszność jako śmierć. Tego najbardziej się boją. Że rozdźwięk miedzy ich aspiracjami i pretensjami a rzeczywistym położeniem wyjdzie już wkrótce na jaw.
Bohaterowie „Fantazego” są projektami czegoś lepszego, tak jak projektem jest „polskość”. Nowoczesna.
Pytanie, czego potrzeba, by ten projekt mógł się zrealizować?

Recenzje

Właśnie te ludzkie portrety – mocno, wyraziście zagrane – są tym, co powoduje, iż ten spektakl wciąga do swojego świata. Pozwala niemal z zapartym tchem śledzić historie ludzi, którzy w bardzo mało sprzyjających okolicznościach próbują zachować się właściwie, porządnie i zgodnie z tym, czego się od nich oczekuje„.
Poetyka pisania projektu Joanna Ostrowska
teatralny.pl

 

Produkcja spektaklu została dofinansowana w ramach Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa” realizowanego z okazji obchodów 250-lecia teatru publicznego w Polsce. Konkurs organizuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.

Konkurs na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”organizowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego jest jednym z najważniejszych wydarzeń realizowanych dla uczczenia przypadającego w 2015 roku jubileuszu 250-lecia teatru publicznego w Polsce.

Celem Konkursu jest wzmocnienie obecności polskich tekstów klasycznych w repertuarach współczesnych teatrów, nagradzanie najciekawszych interpretacji dawnej literatury, a także wspieranie po­szukiwań zapomnianych dzieł przeszłości, zasługujących na istotne miejsce w zbiorowej pamięci.

W Konkursie biorą udział zarówno projekty przedstawień, jak i gotowe realizacje polskich tekstów powstałych przed końcem roku 1969, tj. rokiem śmierci Witolda Gombrowicza. Najciekawsze projekty wybrane w pierwszym etapie Konkursu otrzymały dofinansowanie na realizację ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wyboru dokonała Komisja Artystyczna składająca się z wybitnych znawców teatru i dramatu. W etapie drugim Jury ocenia gotowe przedstawienia, zarówno te powstałe na podstawie projektów rekomendowanych przez Komisję Artystyczną, jak i inne, mające premierę między 26 września 2013 roku a 31 sierpnia 2015 roku.

Więcej informacji na stronie: www.klasykazywa.pl

Klasyka_Zywa_logo 02_TVP_KULTURA_RGB.jpg 1.it_logo logo 250